Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Cookie monster.

167.

Było dobrze. Ostatnio naprawdę rzadko o Tobie myślę, cztery lata to wystarczająco dużo czasu, żeby ruszyć naprzód. Żadne z nas nie jest już w tym samym miejscu, co wtedy. Ja na pewno - można by rzec, że jestem dorosła. Sama mieszkam, sama robię zakupy i gotuję, sama zajmuję się rachunkami, chodzę do pracy i chleję na umór. Nie jestem już tą infantylną dziewczynką, która bała się cyrku i wierzyła, że jeśli mówisz jesteś dla mnie najważniejszą osobą na świecie, nie wątp w to, to faktycznie, wątpić nie powinnam. 

I znowu wracam do punktu wyjścia.

Przecież znasz moje życie
To pieprzone upadki i wzloty, nigdy constans
Emocji sinusoida, proszę, zostań.

Myślałam, że jestem gotowa. To przecież nic wielkiego, wyjść na koncert Twojego ulubionego zespołu. Sama też czasem ich słucham, chciałam się pobawić, trochę wyskakać pod sceną, zedrzeć gardło i zyskać kilka fajnych wspomnień.

To przecież nic wielkiego. Gówno prawda, każda najmniejsza rzecz, która mi o Tobie przypomina, jest wielką sprawą, bo zbyt dużo czasu zajęło mi stawanie na nogi, żebym mogła traktować to, jak coś błahego. Mówię sobie - było, minęło. Mówię sobie wiele różnych rzeczy, które nie są ani trochę prawdziwe. Moja wina, że jestem taka głupia. Sama nie wiem, czego od Ciebie chcę - czy żebyś przestał istnieć, czy wręcz przeciwnie - żebyś znów pojawił się w moim życiu i był. Szczery, oddany, zakochany we mnie - cokolwiek z powyższych, byle to było prawdziwe. Póki co, mam wrażenie, że sam się w to zaplątałeś, że sam nie potrafisz określić, czy coś do mnie czujesz, czy jestem Ci obojętna. Nie możesz znieść mojego widoku, a jednak czekasz i gapisz się na mnie, myśląc, że o tym nie wiem.

Moją winą jest, że pozwalam sobie na te chwile załamania, że rozgrzebuję stare dzieje, że po raz kolejny czytam nasze stare wiadomości i płaczę po nocach. Mogłam zostać na imprezie, mogłam się upić, wstać rano na kacu i nie myśleć, że prawdopodobnie Cię jutro spotkam.

Mogłam. A mimo tego dopiłam ostatniego drinka, wypaliłam papierosa i pożegnałam się ze znajomymi, żeby wsiąść do taksówki i wrócić do domu, i pogrążać się w tej idiotycznej rozpaczy. To od samego początku nie miało prawa bytu. Chyba faktycznie nieco zmądrzałam, bo widzę między wersami jasny komunikat "dobrze się z tobą bawię, ale nie będę na tyle dojrzały, żeby cię docenić".

Kocham Cię za to, że mogę Cię przytulić, że ciągle się uśmiechasz, za to, że jesteś szczera, że mogę Cię pocałować w ten malutki nosek, wtulić w Twoje włosy i zapomnieć o problemach.

I teraz życzę Ci, żebyś sczezł w piekle, dupku. Bo przez Ciebie już się nie uśmiecham, nie jestem szczera i po prostu... nie ma mnie. Nie ma mnie dla ludzi, dla których powinnam być. Jestem coraz bardziej wycofana. Odkąd złamałeś mi serce, nie jestem w stanie zbudować nic stałego.

Ale karma nie śpi, więc nie ciesz się, że u Ciebie będzie dobrze. Zresztą... chyba już sam widzisz, jak wygląda Twoje życie.

 

Take me out tonight
Take me anywhere, I don't care



Potworek 03:15:57 23/05/2014 [komentarzy 3] Daj Ciasteczko!

Do you like cookies?

domek, pokochaj, ukochani, o mnie, archiwum, 95907|| szablon